Odczytanie danych zapisanych na 3,5-calowej dyskietce jest w obecnych czasach zadaniem nielatwym, po pierwsze poniewaz trudno znalezc komputer z tym antycznym juz napedem, po drugie poniewaz stare dyskietki rozmagnesowuja sie i nie nadaja do odczytania. Calkiem niedawno, szukajac starego zdjecia z czasow liceum i znalazlszy dyskietke, ktorej opis sugerowal, ze znajduja sie na niej poszukiwane przeze mnie dane, sam stanalem przed tym problemem. Na szczescie zachowalem stary komputer, ktorego zona uzywa jako maszyny do pisania, mialem wiec dostep do odpowiedniego napedu. Wiekszym problemem bylo dobranie sie do zawartosci dyskietki, nie dalo sie jej bowiem odczytac w normalny sposob, uzylem wiec specjalnego programu umozliwiajacego odzyskiwanie danych z uszkodzonych nosnikow. Narzedzie to bylo co prawda zaprojektowane raczej z mysla o plytach DVD, poradzilo sobie jednak i z tym pochodzacym z innych troche czasow wyzwaniem – odzysk danych byl calkowity i moglem wreszcie umiescic na Naszej Klasie swoje studniowkowe zdjecie. Przyznam, ze lezka zakrecila mi sie w oku, kiedy pomyslalem sobie, ze byl to pewnie ostatni raz, kiedy zdarzylo mi sie uzywac starej, dobrej trzyipolcalowki.

Search